Wypowiedzi po meczu

Mateusz Bąk: Nie widziałem dobrze momentu uderzenia Jovanovicia. Byłem zasłonięty i nie zdążyłem w porę zareagować. Pewnie mogłem zrobić więcej w tej sytuacji.

Na pewno mieliśmy dobre pierwsze dwadzieścia minut. Szkoda, że nie padł gol po rzucie wolnym Piotra Wiśniewskiego. Sytuacja się komplikuje, meczów coraz mniej i jesteśmy pod kreską. Jagiellonia dostała trzy punkty za darmo i robi się nieciekawie.

Piotr Wiśniewski: Nie ma co ukrywać, że liczyliśmy na zdobycie punktów w Kielcach, a to się nie udało. W pierwszej połowie przeważaliśmy, mieliśmy swoje sytuacje. Szkoda, że nie trafiłem z wolnego, bo ta bramka mogła ustawić to spotkanie. Musimy teraz przeanalizować to co zawiodło w drugiej połowie i ciężko pracować przed kolejnym meczem z Widzewem w lidze. Wcześniej gramy jeszcze ważny mecz pucharowy, a za tydzień musimy wyjść i walczyć na całego o punkty z Widzewem.

Michał Janota: W pierwszej połowie ciążyła na nas zbyt duża presja. Bardzo chcieliśmy wygrać, każdy dawał z siebie 200 procent, a gra się nie układała. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że musimy się uspokoić i dłużej utrzymywać przy piłce. W drugiej połowie tak właśnie było. “Jovka” zdobył piękną bramkę. Sam miałem parę okazji. W końcówce mój strzał dobrze wybronił bramkarz rywali, ale przyznaję, że trochę też zaryłem w ziemię. Piłka za bardzo poszła w środę. Potencjał Korony jest bardzo duży. Musimy tylko grać spokojniej, bo momentami jesteśmy za bardzo sparaliżowani i wygląda to tak, jakby piłka nam przeszkadzała. Mamy spore umiejętności, jeśli poprawimy komunikację, to będzie jeszcze lepiej.

Nie mam pojęcia czy z Zawiszą wyjdę w pierwszym składzie. Wszystko zależy od trenera, on podejmie decyzję. Daję z siebie wszystko na treningach i osobiście jestem z siebie zadowolony.

Piotr Malarczyk: W drugim kolejnym meczu nie straciliśmy bramki i to cieszy. Spotkanie było ciężkie. Lechia nieźle zaczęła ten rok, więc radość jest tym większa. W pierwszej połowie graliśmy zbyt asekuracyjnie. Braliśmy na siebie za mało odpowiedzialności za grę. W przerwie wszystko z nas uszło i druga część była lepsza. Zeszło z nas powietrze i napięcie. Lechia praktycznie nie oddała celnego strzału na bramkę. Jak widać można połączyć skuteczną grę w defensywie z fajnymi akcjami z przodu. Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Oby podobnie było w meczu z Zawiszą.

Advertisements
This entry was posted in Ekstraklasa, Wywiady and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s