Krzysztof Jakubik zagwiżdże w Kielcach

pzpn

Krzysztof Jakubik z Siedlec został wyznaczony na głównego arbitra piątkowego meczu Korony Kielce z Lechią Gdańsk.

Sędzia ten w obecnym sezonie prowadził dwa spotkania z udziałem drużyny z Kielc. Najpierw “żółto-czerwoni” przegrali na wyjeździe 0-2 z Zagłębiem Lubin, a następnie pokonali na własnym boisku Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-1.

Advertisements
Posted in Ekstraklasa | Tagged , , , , , , , , , , , | Leave a comment

Rozmowa z Rafałem Janickim

1153252-Rafal-Janicki__kr

Rafał Janicki udzielił wywiadu portalowi “Ekstraklasa.net”.

Pochodzisz z Chemika Police, a stamtąd przynajmniej pod względem odległości bliżej do Szczecina niż do Gdańska. 

Zgadza się, nie ma nawet dwudziestu kilometrów.

To dlaczego nie zahaczyłeś o Pogoń Szczecin? W 2010 roku była już w pierwszej lidze. 

Nie dostałem żadnych sygnałów. Zresztą z tego co pamiętam, to wtedy nie stawiano już na piłkarzy z regionu, tylko brano pod uwagę zawodników z doświadczeniem i uznaniem, którzy z marszu mogliby skierować zespół na ekstraklasowe tory. Ja miałem wtedy osiemnaście lat i grałem z Chemikiem w trzeciej lidze. Nie ma co ukrywać, że każdy z nas wtedy marzył, by zagrać w Pogoni, bo była to największa firma w zachodniopomorskim.

Tobie mimo wszystko się poszczęściło, bo na testy zaprosiła Lechia. Klub nie z pierwszej ligi, tylko z ekstraklasy. 

Z Polic wybili się też bracia Szałkowie. Mnie wypatrzył Roman Kaczorek, który odpowiadał w Gdańsku za skauting. Na treningach zrobiłem dobre wrażenie na trenerze Tomaszu Kafarskim, dlatego zdecydowano się mnie zakontraktować.

Do Polic wysłano za Ciebie przelew? 

W Chemiku byłem objęty kontraktem raczej amatorskim niż zawodowym, ale na pewno jakąś kwotę trzeba było za mnie zapłacić.

Lechia sprawdzała wtedy m.in. Jakuba Wójcickiego. Z nim umowy nie podpisano, dziś gra w Zawiszy Bydgoszcz. 

I w ostatni poniedziałek zagraliśmy przeciwko sobie, choć przed meczem nie wspominaliśmy tamtych testów. Z tego co kojarzę, to przebrnęliśmy wtedy oba obozy Lechii – w Gutowie Małym i w Grodzisku Wielkopolskim. Trener Kafarski nie zdecydował się jednak na Kubę, ale go ta odmowa nie załamała, bo z piłką nie zerwał. I muszę przyznać, że dobrze sobie radzi.

A Ty na początku przygody z Lechią poczułeś przeskok między trzecią ligą a ekstraklasą?

Niemal na wszystkich płaszczyznach: począwszy od stopnia intensywności treningów a na rywalizacji o skład skończywszy. W pierwszym sezonie zagrałem tylko trzy mecze, co było zrozumiałe, bo miałem wtedy osiemnaście lat. Ale to był przełomowy moment. W kolejnym zagrałem aż 25 spotkań.

No właśnie, licząc trenera Michała Probierza, to miałeś już pięciu trenerów i u każdego grałeś. Zgadnij, ile rozegrałeś meczów na poziomie ekstraklasy. 

70.

68. Dużo czy mało jak na 21-latka? 

Nie wiem, nie do mnie należy ocena. Ja się cieszę, że gram regularnie. W Chemiku przed ukończeniem pełnoletności rozegrałem prawie 40 meczów.

Kiedy jeździsz na zgrupowania reprezentacji u-21 to koledzy z szatni, którzy wyjechali na Zachód, a którym nie wiedzie się w klubach, nie zazdroszczą Ci tej regularności? 

Raczej nie rozmawiamy na ten temat, nie przypominam sobie, by ktoś się żalił. Ale oni braki w rytmie meczowym nadrabiają treningami u boku naprawdę klasowych piłkarzy. Ja za moich rówieśników trzymam kciuki, każdy z nich ma talent, co pokazują wyniki naszej młodzieżówki.

Ale akurat okazji do szydery z Wojtka Pawłowskiego chyba nie przepuściłeś. Wrócił do Polski i nadal nie gra. 

Mamy kontakt, lecz nie żartowałem z niego, bo sam taką decyzję podjął. Ale racja, czas najwyższy, żeby zagrał, choć ma godnego konkurenta, mam na myśli Mariana Kelemena. Teraz w Śląsku jest jednak dwóch Pawłowskich, więc może nowy trener dokona wyboru po nazwisku (śmiech).

Jak już wspomnieliśmy, w Lechii trenowałeś z pięcioma różnymi szkoleniowcami. Każdy jednak na Ciebie stawiał, choć nie każdy na stoperze.

Często ustawiano mnie na prawym boku, zdarzyły się też mecze na lewej obronie. Czy sprawiało mi to dyskomfort, czy odbierałem to jako karę? Nie, dzięki temu czułem się potrzebny drużynie, byłem ważny. Wolałem zagrać na lewej stronie niż w ogóle nie zagrać. To chyba zdrowe podejście.

W porządku, lecz na boku nie czułeś się chyba tak pewnie, jak na środku. Kuba Kosecki, kiedy w zeszłym sezonie graliście z Legią Warszawa, niemiłosiernie wkręcał Cię w murawę…

No niestety, nie jestem typem szybkościowca jak Deleu, ani nie mam takiego zdrowia do biegania, jakie ma Chris Oualembo. Ale myślę, że te pojedynki z Koseckim nie wyglądały aż tak jednoznacznie, parę razy go przystopowałem.

Porozmawiajmy o młodzieżówce, z którą jesteście o krok od zakwalifikowania się na Mistrzostwa Europy. 

Wiedzie nam się bardzo dobrze, mamy zgraną i mocną kadrę. Został nam mecz z Grecją na gorącym terenie, lecz ja jestem dobrej myśli. Może nawet ułoży się tak, że nie będziemy musieli tam wygrać, żeby awansować.

To nas wszystkich rzecz jasna bardzo buduje. Wydaje się jednak, że większe kariery mogą zrobić piłkarze z tych krajów, które są za wami w tabeli. Widziałeś bramkę, jaką zdobył Turek Hakan Calhanoglu z HSV Hamburg?

Widziałem, piękny gol. Kojarzę tego piłkarza ze spotkania naszych reprezentacji, natomiast wtedy nie wyróżniał się tak bardzo. Wracając do pierwszej części pytania… Nie wiem, czy jest sens nadbudowywać jakieś narodowe teorie. Moim zdaniem nie, karierę zrobią ci, którzy najmocniej będą pracować nad swoim talentem.

A Ty siebie widzisz w seniorskiej reprezentacji? 

Każdy o tym marzy, ja z kolei na razie nie zaplątam sobie tymi myślami głowy. Mam swoje do zrobienia w Lechii i w kadrze u-21.

Tobie nie pali się z wyjazdem na Zachód. To prawda?

Tak. Może kiedyś przyjdzie taka oferta, że będę zainteresowany, nie wykluczam. Na razie nic konkretnego nie było, choć wstępnie pytały o mnie kluby z Belgii.

Przeczytałem, że fascynuje Cię gra obrońców Bundesligi. Co z ich warsztatu jest dla Ciebie cenne? 

Zdecydowanie sposób wyprowadzania piłki np. przez dwójkę stoperów Borussii Dortmund – Nevena Suboticia i Matsa Hummelsa. To robi ogromne wrażenie.

Masz ksywkę Kazek na cześć Kazimierza Węgrzyna. Porównuję wasze boiskowe charakterystyki i nie widzę zbyt wielu punktów, które was łączą. Ty jesteś za grzeczny jak na Węgrzyna. Nie złapałeś jeszcze ani jednej bezpośredniej czerwonej kartki. 

Pseudonim nadał mi trener Kafarski i wcale nie chodziło mu sposób, w jaki gram, tylko raczej o wygląd zewnętrzny, posturę. Z panem Węgrzynem natomiast nigdy nie miałem okazji porozmawiać. Nie wiem, czy w ogóle ma świadomość, że jestem spadkobiercą jego ksywki (śmiech).

Węgrzyn rozegrał dwadzieścia meczów w pierwszej reprezentacji Polski i ponad trzysta w lidze. W tych liczbach niełatwo będzie mu dorównać.

Tak, to prawda, ale świat należy do odważnych.

Posted in Biało-zieloni, Wywiady | Tagged , , , , , , , , , , | Leave a comment

45 minut Rafała Janickiego przeciwko Litwie

pzpn

Obrońca Lechii Rafał Janicki zagrał 45 minut w towarzyskim meczu młodzieżowej reprezentacji Polski przeciwko Litwie. Zmienił go po przerwie Wojciech Golla z Pogoni Szczecin. Polacy wygrali 5-0. Spotkanie zostało rozegrane w Białymstoku.

5 marca 2014, 17:00 – Białystok (Stadion Miejski)
Polska 5-0 Litwa
Rafał Wolski 10, Paweł Wszołek 30, Dominik Furman 48 (k), Kacper Przybyłko 62, 89

Polska: 1. Jakub Szumski (46, 12. Rafał Leszczyński) – 18. Tomasz Kędziora (70, 14. Damian Dąbrowski), 2. Rafał Janicki (46, 4. Wojciech Golla), 5. Marcin Kamiński, 3. Daniel Dziwniel (70, 13. Mateusz Lewandowski) – 7. Paweł Wszołek, 8. Dominik Furman (60, 9. Piotr Zieliński), 17. Karol Linetty (46, 6. Michał Chrapek), 10. Rafał Wolski, 19. Bartłomiej Pawłowski – 11. Piotr Parzyszek (60, 20. Kacper Przybyłko).

Litwa: 1. Ignas Plūkas (46, 12. Edvinas Gertmonas) – 17. Rytis Pilotas, 14. Edvinas Girdvainis, 23. Edgaras Žarskis. 3. Justas Raziūnas (46, 6. Rolandas Baravykas) – 7. Klaudijus Upstas, 2. Julius Aleksandravičius (46, 8. Mykolas Krasnovskis), 19. Gerardas Žukauskas (52, 20. Dovydas Norvilas), 15. Vykintas Slivka, 21. Mindaugas Grigaravičius (72, 10. Rokas Gedminas) – 11. Rokas Krušnauskas (46, 9. Tomas Salamanavičius).

żółte kartki: Girdvainis, Slivka.

sędziował: Marcin Szczerbowicz (Polska).

Posted in Biało-zieloni | Tagged , , , , , , , , , , , , | Leave a comment

Rozmowa z Jarosławem Bieniukiem

1153244-Jaroslaw-Bieniuk__kr

Wywiad z Jarosławem Bieniukem po tym jak obrońca Lechii podjął decyzję o zakończeniu kariery. Rozmowa dla oficjalnej strony “Lechia.pl”.

Dlaczego podjąłeś taką decyzję?

Myślę, że to jest dobry czas na to żeby skończyć karierę. W tym roku kończę już 35 lat i swoje na boiskach wybiegałem i wygrałem. Myślę, że to jest też już odpowiedni czas, żeby poświęcić się rodzinie.

Chyba nie jest łatwo zdecydować się na taki krok?

Nie jest łatwo podjąć taką decyzję, bo piłka od dzieciństwa mi towarzyszyła i była obecna w moim życiu. Jako młody chłopak marzyłem o byciu piłkarzem i gdzieś mi się to udało. Piłka dała mi wszystko i ukształtowała moje życie oraz mojej rodziny. Dlatego to nie jest łatwa decyzja, ale w pełni świadoma z mojej strony. Będzie mi tego brakowało, będę to wspominał, ale żałować nie mogę i kiedyś taką decyzję trzeba podjąć. Cieszę się, że mogę to zrobić w Lechii.

Twoja piłkarska droga zatoczyła koło. Na koniec kariery trafiłeś znowu do Gdańska. Jakie to ma dla ciebie znaczenie?

Moje marzenie spełniło się, bo na koniec mojej przygody z piłką mogłem wrócić do Gdańska i zagrać w Lechii w ekstraklasie, na nowym stadionie. Lechia z roku na rok staje się coraz lepszym klubem. Mam nadzieję, że jakąś cegiełkę do budowy tej marki dołożyłem i jeszcze dołożę nie tylko do końca tego sezonu. Cieszę się, że będę mógł też skończyć karierę w momencie, gdy Lechia ma szansę stać się jednym z silniejszych klubów w Polsce.

Twoja deklaracja nie oznacza jednak końca sezonu w twoim wykonaniu.

Zdecydowanie to, że ogłaszam teraz zakończenie kariery nie oznacza, że odpuszczam. Wręcz przeciwnie, chcę jak najlepiej zakończyć ten sezon i będzie mi podwójnie zależało, żeby pozostawić po sobie jak najlepsze wrażenie. Chciałbym, żebyśmy na koniec sezonu byli przynajmniej wyżej niż w poprzednim.

Jak do twojej deklaracji podszedł klub?

Tutaj duży ukłon i podziękowanie z mojej strony dla zarządu, trenera i wszystkich pozostałych osób w klubie. Moja współpraca ze wszystkimi zawsze układała się i układa bardzo dobrze, nie było żadnych problemów. Myślę, że to też jest ważne aby rozstać się w takiej dobrej atmosferze. To się nie zdarza zbyt często w naszych realiach.

Jakie masz plany na przyszłość?

Na pewno chciałbym mieć jeszcze coś wspólnego z Lechią, może w innej formie. Jestem stąd, to jest mój macierzysty klub, który zawsze będę nosił w sercu. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Chciałbym się też zaangażować w rozwój mojej firmy – IQ Sport Advisory Group – która specjalizuje się w wykorzystywaniu nowych technologii w sporcie i ma duży potencjał. Mam też plan pójścia w kierunku działań marketingowych. Ten rynek dla piłkarzy w Polsce nie jest łatwy, ale chcę spróbować swoich sił.

Będziesz pojawiał się na stadionie?

Na Lechię będę przychodził. Przychodził mój tata, ja i pewnie moje dzieci też będą przychodzić. Innej opcji sobie nie wyobrażam.

Posted in Biało-zieloni, Wywiady | Tagged , , , , , , , , | Leave a comment

Wywiad z Maciejem Makuszewskim

40p-large-220x153-40p

Rozmowa z Maciejem Makuszewskim. (Dziennik Bałtycki)

W meczu z Wisłą Kraków mogłeś strzelić swojego pierwszego gola w barwach Lechii?

Mogłem. I to nawet nie jednego, a dwa. Coraz bliżej jestem tej bramki z meczu na mecz i może już w następnym spotkaniu uda mi się trafić do siatki. Szkoda, bo gdybym trafił to pewnie byśmy zdobyli trzy punkty.

To było twoje najlepsze spotkanie w zespole biało-zielonych?

Wydaje mi się, że tak. Dochodzę do sytuacji bramkowych, znajduję się coraz lepiej w polu karnym. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach to już się znajdę tak konkretnie i strzelę wreszcie tę bramkę.

Miałeś też szansę na asystę, bo po twoim podaniu Marcin Pietrowski nie trafił do bramki Wisły.

To prawda. Marcin miał bardzo dobrą pozycję strzelecką. Nie wiem czy mu piłka podskoczyła, bo z mojej perspektywy nie było tego aż tak dobrze widać. To jednak możliwe, bo boisko było po prostu fatalne. Człowiek się denerwuje jak chce coś zrobić, dobrze zagrać, a piłka w ostatniej chwili podskoczy, podanie się nie uda i trzeba gonić za piłką. Trudno. Punkt to punkt i z niego też trzeba się cieszyć. To był mecz przyjaźni i na boisku tak się skończył.
Której sytuacji najbardziej żałujesz?

Trudno powiedzieć. Obie były naprawdę dobre. W pierwszej trafiłem w słupek i centymetrów zabrakło, a piłka odbiłaby się od niego i wpadła do bramki. A w drugiej obrońca w ostatniej chwili zablokował piłkę wślizgiem. No i szkoda mi tej sytuacji Marcina, bo to była końcówka meczu i mogliśmy wygrać.

Jak się grało z Vranjesem?

Ciężko mi go oceniać, jako kolegę z drużyny. Jest z nami krótko i trzeba dać mu trochę czasu. Widać, że pokazuje się do grania.

Pierwsza połowa meczu była tragiczna…

Trudno się z tym nie zgodzić. Jakbym oglądał mecz w telewizji, to bym przełączył kanał. Nie chcę się jednak tym usprawiedliwiać. Piłka była głównie w powietrzu, po boisku nie dało się grać. W drugiej połowie już to lepiej wyglądało. Trochę uspokoiliśmy grę, staraliśmy się pograć po ziemi i kilka sytuacji sobie stworzyliśmy. I emocji było więcej.

Punkt jest satysfakcjonujący?

Na pewno jest niedosyt, bo chyba jednak mieliśmy lepsze sytuacje do strzelenia gola. Mogliśmy wygrać to spotkanie , ale ten punkt trzeba szanować. Przed nami mecz z Koroną i jedziemy po zwycięstwo.

Od kogo dostałeś koszulkę na pamiątkę?

Mam kolegę, który jest kibicem Wisły. Już w tygodniu pytał czy po meczu podejdę do młyna i dam swoją koszulkę. Dodał, że ma dla mnie prezent. Ja dałem swoją koszulkę, a w zamian dostałem taką (śmiech).
Jak autograf dawałeś to przez przypadek nie podpisałeś kontraktu z Wisłą?

Nie, nie. Nie ma takiej opcji, bo patrzyłem, co podpisuję.

Posted in Biało-zieloni, Wywiady | Tagged , , , , , , , , , , | Leave a comment

24. kolejka T-Mobile Ekstraklasy

t-mobile-ekstraklasa2013

Słaby mecz w Bielsku-Białej pomiędzy Podbeskidziem, a Pogonią Szczecin zakończył 24. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a emocji było jak na lekarstwo. Można powiedzieć, że dzięki temu “spektaklowi” status najgorszego meczu kolejki straciło piątkowe starcie Lechii z Wisłą Kraków. Poniżej komplet wyników i aktualna tabela.

Cracovia 0-1 Śląsk Wrocław
Marco Paixão 45
Górnik Zabrze 0-0 Korona Kielce
Lech Poznań 4-0 Piast Gliwice
Szymon Pawłowski 35, 86, Łukasz Teodorczyk 75, Karol Linetty 90
Lechia Gdańsk 0-0 Wisła Kraków
Legia Warszawa – Jagiellonia Białystok
mecz przerwany po I połowie przy stanie 0-0 w związku z awanturami na trybunach
Ruch Chorzów 2-1 Widzew Łódź
Filip Starzyński 31 (k), Grzegorz Kuświk 50 – Mateusz Cetnarski 80
Zagłębie Lubin 3-1 Zawisza Bydgoszcz
Ľubomír Guldan 21, David Abwo 79, Arkadiusz Piech 82 – Michał Masłowski 84

Bez tytułujjj

Posted in Biało-zieloni, Ekstraklasa | Tagged , , , , | Leave a comment

Mecz z Widzewem już na nowej murawie

zdjecie,600,205737,20110806,murawa-na-pge-arena

Dotychczasowa nawierzchnia była w fatalnym stanie, co dało się we znaki piłkarzom podczas piątkowego meczu pomiędzy Lechią Gdańsk z Wisłą Kraków. Podjęto zatem decyzję o wymianie murawy na PGE Arenie.

– Decyzja o wymianie murawy na wiosnę była podjęta już wcześniej, czekaliśmy jednak na odpowiednie warunki do jej przeprowadzenia.  Kiedy ma się do czynienia z miesiącem zimowym jakim był luty a teraz jest początek marca, każdy dzień z wyższymi temperaturami się liczy – mówi Tomasz Czuszel, dyrektor generalny firmy „Trawnik Producent”, która opiekuje się płytą boiska w Gdańsku.

Zrezygnowano z zabiegów pielęgnacyjnych i zarządzono proces wymiany całej darni, wraz z warstwą wegetacyjną do 15 cm w głąb boiska. Cała operacja ma zająć około tygodnia. Na nowej płycie piłkarze Lechii zagrają już 15 marca podczas meczu z Widzewem Łódź.

Posted in Biało-zieloni, Wywiady | Tagged , , , , , , , , , | Leave a comment